Czwartek | 1 października 2026 | Imieniny: Remigiusza, Danuty
☁️ 17.5°C | Dobra | USD 3,88 EUR 4,38 CHF 4,64 GBP 5,12
zGdyni Portal lokalny — wiadomości, biznes, kultura

Gdyńska Szkoła Filmowa. Nowy rocznik, nowe historie

· 5 min czytania
Gdyńska Szkoła Filmowa. Nowy rocznik, nowe historie
Źródło: Urząd Miasta Gdyni

Ośmioro nowych studentów rozpoczęło 2,5-letnią naukę w Gdyńskiej Szkole Filmowej. Podczas inauguracji roku akademickiego 2026/2027 siedmioro z nich odebrało legitymacje studenckie, a wykład „Do boju” wygłosił Robert Gliński. Reżyser mówił o odpowiedzialności za zespół, inteligencji emocjonalnej i o tym, jak własny pomysł przełożyć na film, który dotrze do widza.


Gdyńska Szkoła Filmowa rozpoczęła nowy rok akademicki. Ośmioro nowych studentów zaczęło 2,5-letnią naukę, podczas której będą rozwijać warsztat, szukać własnego języka filmowego i pracować nad autorskimi realizacjami.

Siedmioro z nich uczestniczyło w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2026/2027. Legitymacje studenckie wręczyli im dyrektor Gdyńskiej Szkoły Filmowej Jerzy Rados oraz reżyser Robert Gliński.

W inauguracji uczestniczył również wiceprezydent Gdyni Rafał Geremek. Wśród gości znaleźli się: poseł na Sejm RP Jarosław Sellin, przewodniczący rady szkoły Julian Skelnik oraz Anna Kopeć i Alicja Kocik – najbliższa rodzina Leszka Kopcia, wieloletniego dyrektora i założyciela Gdyńskiej Szkoły Filmowej.


W imieniu prezydent Gdyni Aleksandry Kosiorek oraz przewodniczącej Rady Miasta Gdyni Beaty Zastawnej list do władz Gdyńskiej Szkoły Filmowej i studentów odczytał wiceprezydent Rafał Geremek (fot. Zofia Marczak)
Podczas inauguracji wiceprezydent Rafał Geremek odczytał list podpisany przez prezydent Aleksandrę Kosiorek oraz Beatę Zastawną, przewodniczącą Rady Miasta Gdyni.
Dla młodych ludzi rozpoczynających naukę w szkole filmowej to szczególny moment. To czas zdobywania warsztatu, ale także poszukiwania własnego języka i odwagi, by opowiadać historie, które są dla nich ważne. Gdyńska Szkoła Filmowa daje im do tego dobre warunki, stawiając na praktykę, pracę w niewielkich grupach i bezpośredni kontakt z doświadczonymi twórcami – podkreśla Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni.

W liście zwrócono również uwagę na więź absolwentów szkoły z Gdynią – wielu z nich wraca tu ze swoimi filmami, spotyka się z publicznością i pozostaje częścią tutejszego środowiska filmowego.


Studentów oraz przybyłych gości powitał Jerzy Rados, dyrektor Gdyńskiej Szkoły Filmowej (fot. Zofia Marczak )
O tym, że droga rozpoczęta w Gdyńskiej Szkole Filmowej może prowadzić na najważniejsze festiwale, mówił podczas inauguracji dyrektor GSF, Jerzy Rados. Przypomniał tegoroczne sukcesy absolwentów szkoły, w tym obecność ich filmów na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych oraz zagranicznych festiwalach.

Wspomniał m.in. o „Spiritus Sanctus” Michała Toczka nominowanym do Złotej Palmy w Cannes, a także o filmie „Moja Kochana Torebka” Karoliny Fronik, który – jak mówił dyrektor – znalazł się na oscarowej longliście.
Przyszliście tutaj, żeby nauczyć się zawodu reżysera i reżyserki. To nie jest łatwe zadanie, ale przy odpowiednim nastawieniu, zaangażowaniu, uporze, energii i współpracy z wykładowcami naprawdę da się tego nauczyć. Najlepszym dowodem są sukcesy naszych absolwentów – ich filmy trafiają na najważniejsze festiwale w Polsce, Europie i na świecie. Macie marzenia i te marzenia mogą się spełniać. Można trafić do Cannes, można znaleźć się na drodze do Oscara. Życzę wam przede wszystkim, żebyście w tych marzeniach wytrwali – mówi Jerzy Rados, dyrektor Gdyńskiej Szkoły Filmowej.

Jednym z głównych punktów inauguracji był wykład Roberta Glińskiego „Do boju”. Reżyser mówił o pracy, która z jednej strony odbywa się wśród wielu osób – aktorów, operatorów, producentów i całej ekipy – a z drugiej wymaga od twórcy samodzielnych decyzji i odpowiedzialności za efekt końcowy. Dużo miejsca poświęcił również relacjom z ludźmi i znaczeniu inteligencji emocjonalnej w pracy reżysera.
Reżyser pracuje z bardzo różnymi osobowościami, dlatego inteligencja emocjonalna jest w tym zawodzie niezwykle ważna. Trzeba umieć zrozumieć swoich współpracowników i sprawić, żeby cała ekipa pracowała na rzecz filmu. Równie istotne jest jednak to, ile widzowi powiedzieć, a ile pozostawić do jego własnej interpretacji. Film nie jest tym, co mamy w głowie, tylko tym, co ostatecznie widać na ekranie i co widz potrafi z niego odczytać. To ciągła praca nad sobą, nad zespołem i nad tym, żeby zbudować historię, która naprawdę będzie zrozumiała – opowiada Robert Gliński, reżyser i wykładowca Gdyńskiej Szkoły Filmowej.

Podczas inauguracji  wykład pt. „Do boju” wygłosił Robert Gliński, reżyser i wykładowca Gdyńskiej Szkoły Filmowej (fot. Zofia Marczak)
Uroczystość zakończył pokaz filmu dyplomowego „Moja Kochana Torebka” w reżyserii Karoliny Fronik.

Pierwszy oficjalny dzień w Gdyńskiej Szkole Filmowej jest już za nimi. Teraz zaczyna się 2,5 roku pracy nad warsztatem, własnym językiem i pierwszymi filmami, które z czasem mogą trafić przed festiwalową publiczność.

Galeria zdjęć

Pobierz galerię
R

Redakcja zGdyni

Redakcja portalu zGdyni — zespół zajmujący się tematyką lokalną. Śledzimy życie miasta, przygotowujemy zestawienia i poradniki. Źródłem treści są oficjalne komunikaty instytucji miejskich oraz publicznie dostępne informacje.