Historyczna polsko-szwedzka współpraca podpisana w Gdyni
Trzy nowe, niewykrywalne dla wroga okręty podwodne dla polskiej Marynarki Wojennej za ponad 18 miliardów złotych, szkolenia marynarzy i tysiące nowych miejsc pracy w Polsce, a w drugą stronę – okręt „Ratownik” dla Marynarki Wojennej Królestwa Szwecji, dalsza współpraca w przemyśle zbrojeniowym i nie tylko. W Gdyni oficjalnie parafowano historyczną współpracę między rządami Polski i Szwecji, a w konsultacjach wzięli udział m.in. premierzy obu państw i liczni ministrowie.
Seria spotkań i rządowych konsultacji, której finał miał miejsce w Gdyni w poniedziałek, 29 czerwca, jest określany przez polski rząd jednym z najważniejszych etapów w historii polsko-szwedzkich relacji. Na obiektach m.in. gdyńskiej Akademii Marynarki Wojennej i Portu Wojennego, w towarzystwie dowódców sił zbrojnych, doszło do spotkania licznych delegacji obu państw.
W jej skład weszli przede wszystkim premierzy Polski i Szwecji, ale także przedstawiciele resortów takich, jak m.in. ministerstwa obrony, spraw zagranicznych, kultury czy finansów i gospodarki.
Wspólne zdjęcie rządowych delegacji Polski i Szwecji w obiektach Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni. Na zdjęciu m.in. premierzy Donald Tusk i Ulf Kristersson (w środku, dolny rząd), ministrowie Radosław Sikorski, Władysław Kosiniak-Kamysz, Andrzej Domański, Dariusz Klimczak, Marta Cienkowska oraz ich szwedzcy odpowiednicy (fot. Kamil Złoch)
Nowe okręty podwodne dostarczą Szwedzi
Okazją do obszernych, międzypaństwowych dyskusji było zawarcie umów i porozumień w ramach tzw. programu Orka. Polski rząd podjął decyzję o zakupie trzech nowych okrętów podwodnych projektu A-26 ze szwedzkiej stoczni Saab-Kockums. Wartość tego zlecenia opiewa na ponad 18 miliardów złotych.
Okręty będą powstawać w Karlskronie, ale na umowie zyskać mają też liczni polscy podwykonawcy, a po ich dostarczeniu uda się wycofać ze służby wysłużony ORP „Orzeł”. O założeniach nie tylko tej umowy, ale i szerszej współpracy obu państw mówili w Gdyni premierzy Donald Tusk i Ulf Kristersson.
Zdjęcia i montaż: Przemysław Dopke
– Szwecja jest jednym z państw najlepiej kooperujących w dziedzinie przemysłu obronnego i obrony. Nasza współpraca na Bałtyku jakościowo zmieniła sytuację bezpieczeństwa. Jesteśmy przekonani o tym, że Bałtyk musi być miejscem bezpiecznym, wolnym od floty cieni, od prowokacji i zagrożeń militarnych. (..) To nie są proste zakupy w jedną czy drugą stronę, ale autentyczna, prawdziwie partnerska współpraca z korzyścią dla obu przemysłów. Będziemy ją kontynuować i mamy ambitne plany, żeby ten wielki projekt, Orka, był zaledwie etapem, a nie finałem naszej współpracy – podkreślał premier RP, Donald Tusk.
– Relacje między Polską a Szwecją są obecnie na najlepszym poziomie odkąd pamiętam. Jesteśmy sojusznikami NATO, strategicznymi partnerami w UE, jesteśmy też sąsiadami na Morzu Bałtyckim. Polska zyska jedną z najsilniejszych flot wśród państw NATO-wskich. Jeśli natomiast zsumujemy możliwości Polski i Szwecji, potencjał staje się naprawdę imponujący. Setki polskich firm będą podwykonawcami ważnego projektu przemysłowego. Nasze kraje będą korzystać z tych samych technologii w jednym z najważniejszych obszarów strategicznych o charakterze militarnym – mówił Ulf Kristersson, premier Szwecji.
Obustronna współpraca
Umowa zakłada bliską współpracę polskiego przemysłu zbrojeniowego ze szwedzkim koncernem Saab Kockums. Pierwszy z nowych okrętów ma zostać przekazany polskiej Marynarce Wojennej jeszcze w 2030 roku.
Przedstawiciele polskich i szwedzkich resortów oraz sił zbrojnych z podpisanymi porozumieniami i umowami, które dotyczą m.ni. nowych okrętów podwodnych dla polskiej Marynarki Wojennej (fot. Kamil Złoch)
Rządowe źródła wprost określają porozumienie mianem „najważniejszego kontraktu w historii Marynarki Wojennej RP”. O szczegółach poinformowano na pokładzie okrętu ORP „Kościuszko”.
– Polska pozyskuje na mocy podpisanej u mowy trzy okręty podwodne typu A-26 piątej generacji, najnowocześniejsze okręty przeznaczone do operowania na Bałtyku, mogące używać swoich zdolności zarówno dla Marynarki Wojennej, ale również dla wojsk specjalnych. Mogące operować rojami dronów, które będą sterowane z tego okrętu podwodnego, mogącymi zarządzać całą infrastrukturą i całą architekturą bezpieczeństwa Bałtyku. To prawie niewidzialny okręt, można go porównać do F-35 w powietrzu – wyjaśniał Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej.
Jak dodał szef polskiego MON-u, jedna z umów dotyczy też użyczenia polskiej Marynarce Wojennej tzw. gap fillera, czyli jednego z używanych szwedzkich okrętów A-17 (mowa o HMS „Södermanland”) , który ma być rozwiązaniem przejściowym. Polscy marynarze mają za jeszcze w tym roku rozpocząć pierwsze szkolenia ze stroną szwedzką. Okręt przejściowy z pełnym uzbrojeniem będzie dostępny już od przyszłego roku.
– To historyczny dzień dla stosunków szwedzko-polskich. Jesteśmy gotowi dostarczyć rozwiązanie wypełniające lukę tak szybko, jak to możliwe. Już w przyszłym roku możemy dostarczyć okręt podwodny A-17, który jest również bardzo wszechstronną i kompetentną jednostką. Z niecierpliwością oczekujemy też na przyjazd polskich marynarzy do Szwecji, najlepiej już w sierpniu tego roku, aby mogli rozpocząć szkolenie jak najszybciej – mówił Pål Jonson, szwedzki minister obrony.
Co wielokrotnie podkreślano w Gdyni, umowa to nie tylko zakupy i zamówienia płynące z Polski, ale i korzyści w drugą stronę. Szwedzi jednoznacznie zadeklarowali inwestycje w polskim przemyśle zbrojeniowym (m.in. przez koncern Saab Kockums) i utworzenie nowych miejsc pracy.
Królewska Marynarka Wojenna czeka także na okręt ratowniczy „Ratownik”, który powstanie w Polsce. Decyzje poprzedziły długie negocjacje, w których brały też udział kluczowe spółki zbrojeniowe z obu państw.
Sąsiedzi, sojusznicy i partnerzy
Jednym z efektów gdyńskich konsultacji jest też jednoznaczna deklaracja obu rządów. Rzeczpospolita Polska i Królestwo Szwecji zobowiązały się do dalszego partnerstwa strategicznego (przypomnijmy, że takie porozumienie zawarto w listopadzie 2024 roku w szwedzkim Harpsund).
Premier Szwecji Ulf Kristersson (z lewej) oraz premier Polski Donald Tusk (z prawej) wchodzą na pokład ORP „Kościuszko” (fot. Kamil Złoch)
Główne cele na najbliższe lata to między innymi:
- wspólne wzmacnianie bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego,
- doprecyzowanie szczegółów tzw. Paktu Bałtyckiego,
- wspólne wspieranie Ukrainy, w tym poprzez pomoc wojskową oraz w drodze do jej integracji euroatlantyckiej,
- wspieranie dwustronnego handlu, przepływów inwestycyjnych i współpracy gospodarczej między Polską i Szwecją,
- wsparcie dla polsko-szwedzkich projektów badawczych i programów naukowych,
- poparcie dla starań Polski o dołączenie do Nordyckiego Banku Inwestycyjnego.
Rządowe delegacje Polski i Szwecji, które zawitały do Gdyni, prowadziły spotkania w ramach konsultacji m.in. na obiektach Akademii Marynarki Wojennej oraz na terenie Portu Wojennego i na pokładzie wspomnianego ORP „Kościuszko”.
Transmisję z otwartej dla mediów części spotkania można obejrzeć na kanale YouTube Ministerstwa Obrony Narodowej.