Mural na 100-lecie Gdyni już gotowy
Kolorowa kompozycja inspirowana twórczością Kazimierza „Kacha” Ostrowskiego ozdobiła przejście podziemne łączące stację SKM Wzgórze Świętego Maksymiliana ze Skwerem Plymouth. Mural powstał z okazji 100-lecia naszego miasta, a jego realizacja to efekt ogólnomiejskiego projektu zgłoszonego przez Kamila Sarapuka w ramach Budżetu Obywatelskiego 2024.
Nowa realizacja wprowadza do codziennej przestrzeni komunikacyjnej kolory, geometryczne formy i odniesienia do historii miasta. Mural zajmuje powierzchnię 215 metrów kwadratowych. Nad jego wykonaniem przez blisko dwa tygodnie pracował zespół sześciu osób.
Historia muralu rozpoczęła się w 2024 roku, kiedy to pomysł na jego realizację autorstwa Kamila Sarapuka, Gdynianina, popularyzatora historii Gdyni, zwyciężył w kategorii ogólnomiejskich projektów Budżetu Obywatelskiego w Gdyni. Kolejnym etapem było wyłonienie artystów i koncepcji, która najlepiej odpowiadałaby charakterowi tej przestrzeni.
Obchody 100-lecia Gdyni to nie tylko wspólne świętowanie, ale też okazja, by zrealizować w mieście trwałe projekty – mówi Tomasz Augustyniak, wiceprezydent Gdyni. – Cieszę się, że ten projekt wyrósł z pomysłu mieszkańca i dzięki Budżetowi Obywatelskiemu doczekał się realizacji. To dobry przykład na to, że Gdynianie mają realny wpływ na swoje otoczenie, a ich inicjatywy mogą zmieniać miasto i sprawiać, że staje się ono jeszcze bardziej przyjazne.
Idea powstania sztuki w tej przestrzeni urodziła się w głowie mieszkańców – mówi Jacek Piątek, plastyk miasta Gdyni. – Wspólnie z autorem założyliśmy, że powstanie komisja złożona z artystów praktyków, historyków sztuki, osób zajmujących się historią i życiem miasta, urzędników, radnych dzielnicy.
Wideo i montaż: Przemysław Dopke
Do oceny zgłoszono kilkanaście prac. Komisja wybrała projekt Natalii Gracz i Olgierda Szopińskiego, artystów z Pomorza. O decyzji przesądziły m.in. kolorystyka, kompozycja i dopasowanie do otoczenia.
Formy są proste, kompozycja i podział na kolory oraz dominujące płaszczyzny sprawiają, że tunel optycznie nieco się skraca, a jednocześnie przyjemniej się przez niego przechodzi. To przemyślana realizacja, która pokazuje, jak sztuka może zmieniać przestrzeń publiczną – podkreśla Jacek Piątek.
Inspiracją była twórczość „Kacha”
Punktem wyjścia dla projektu była twórczość Kazimierza Ostrowskiego, gdyńskiego malarza znanego jako „Kachu”. W muralu można dostrzec inspiracje jego stylem, wyrazistą paletę barw, geometrię i uproszczone formy. Artyści wykorzystali je do przedstawienia elementów związanych z Gdynią – jej architekturą, historią oraz osobami zasłużonymi dla miasta.
Mamy tutaj bogatą paletę barw i żywe kolory, które, mam nadzieję, rozświetlają tę przestrzeń. Staraliśmy się jak najlepiej oddać architekturę miasta w stylistyce kubistycznej, mocno zgeometryzowanej – mówi Natalia Gracz, współautorka projektu muralu. – Bardzo ciekawe było dla mnie to, jak projekt wychodzi z przestrzeni cyfrowej i możemy go zmaterializować na ścianie. Podczas pracy mieliśmy ciągły kontakt z ludźmi. Słyszeliśmy, że mural się podoba, a to było bardzo miłe i motywujące.Wykonanie muralu zajęło około dwóch tygodni. Prace przebiegały sprawnie, artyści byli osłonięci przed warunkami atmosferycznymi. Gotową powierzchnię zabezpieczono dodatkowo warstwą antygraffiti.
Jak dodaje Olgierd Szopiński z Basgrow Studio, drugi ze współautorów projektu, kolorowy mural stanie się miłym akcentem na trasie codziennych podróży mieszkańców i turystów w naszym mieście.
W takich tunelach mural może pełnić funkcję estetyczną, a także edukacyjną. Może zachęcić do zatrzymania się na chwilę, przyjrzenia kompozycji, a nawet zainspirować do poznania historii miasta – podkreśla Olgierd Szopiński.W kompozycji znalazły się ważne daty, elementy gdyńskiej architektury oraz postacie zasłużone dla miasta. Nie zabrakło także charakterystycznych motywów związanych z Gdynią.
Jesteśmy bardzo dumni z tego dzieła. Pracowaliśmy nad nim w sześć osób, a każdy na poszczególnym etapie wykonał swoje zadanie. Efekt jest bardzo zadowalający. To mural, który można oglądać z bliska, dlatego dbałość o każdy detal miała duże znaczenie – zakończył Olgierd Szopiński.