Pomorze pojechało razem. Za nami 28. Wielki Przejazd Rowerowy
To było spotkanie imponującej rowerowej rodziny. W niedzielę, 14 czerwca, odbyła się 28. edycja Pomorskiego Wielkiego Przejazdu Rowerowego. Uczestnicy wyruszyli w pięciu peletonach z różnych części regionu, żeby po kilku godzinach wspólnej jazdy spotkać się na wielkim finale w Parku Sopockie Błonia. Przejazd przez gdyński odcinek rozpoczął się punktualnie o godzinie 13:00 pod Pomnikiem Polski Morskiej.
Tegoroczna trasa objęła ponad 260 kilometrów dróg i połączyła rowerzystów z całego Pomorza. Przez region przejechały peletony:
- Północny, który wystartował w Strzebielinie i pojechał przez: Luzino, Wejherowo, Redę, Rumię i Gdynię,
- Gdański ruszył spod Stadionu w Letnicy, potem przejechał Tunelem pod Martwą Wisłą, następnie przez Stogi i Przeróbkę do Śródmieścia Gdańska (gdzie połączył się w ruchu z peletonami: Południowym oraz Zachodnim) żeby skierować się w stronę Wrzeszcza, gdzie dołączyły do niego dwa wrzeszczańskie peletony,
- Chojnicki wystartował ze Starego Rynku, a następnie skierował się do Starogardu Gdańskiego i połączył się z tamtejszym peletonem,
- Peleton Południowy – Starogardzko-Tczewski, ruszył ze Starogardu Gdańskiego przez Tczew, Pszczółki i Pruszcz Gdański do Śródmieścia Gdańska,
- Peleton Zachodni – Kartuski, w którym pojechali rowerzyści z Kartuz, Żukowa, Banina oraz Kokoszek, skierował się do Śródmieścia Gdańska,
- Połączone Peletony: Południowy, Chojnicki, Zachodni i Gdański przejechały trasą
prowadzącą przez Al. Grunwaldzką i Al. Zwycięstwa, by u wjazdu w Drogę Zieloną spotkać się z rowerzystami jadącymi w Peletonie Północnym.
Jak tłumaczą organizatorzy, idea święta rowerzystów ma się dobrze, bo przez Gdynię przejechały setki cyklistów i nawet kapryśna pogoda nie znięchęciła ich do udziału w imprezie.
Nawet deszcz nas nie odstraszył, bo całkiem sporo osób się pojawiło. Osób, które chcą się pokazać i być zauważone, lubią jeździć na rowerze i ta aktywność je po prostu kręci. I chociaż na początku przejazdów były głównie rowery, to z czasem dołączyły hulajnogi, rolkarze, deskorolkarze. Wszystko, co ma dwa kółka i jest napędzane siłą ludzkich mięśni – mówi przewodnicząca zgromadzenia i członkini Wejherowskiego Towarzystwa Cyklistów Anna Bać.W imprezie już po raz kolejny wzięli udział Alicja i Karol, którzy do Północnego Peletonu dołączyli w Rumi.
Myślę, że jeśli następnym razem nie zaśpimy, to ruszymy w Wielkim Przejeździe z odleglejszego odcinka. Dużo jeździmy na wycieczki, ale zwykle rekreacyjnymi trasami przez lasy i łąki, co jest wspaniałe, ale okazja, żeby zobaczyć miasta z tej perspektywy, jest niepowtarzalna – mówi Karol.Pomorski Wielki Przejazd Rowerowy od lat promuje rower jako zdrowy, ekologiczny i przyjazny środek transportu. W Parku Sopockie Błonia na uczestników czekały konkursy, losowanie nagród i pamiątkowe „szprychówki”.
– No i nie musimy się bać o innych użytkowników dróg, bo to wyjątkowe święto jest nasze i na tę chwilę jezdnie należą tylko do nas – śmieje się Alicja.