Premier Donald Tusk w Gdyni: „Polski przemysł stoczniowy jest naszym powodem do dumy”
Prezes Rady Ministrów odwiedził dziś PGZ Stocznię Wojenną w Gdyni, gdzie spotkał się ze stoczniowcami zaangażowanymi w budowę pierwszej fregaty z programu „Miecznik”. Jak podkreślał, Polska długo czekała na ten sukces, a wraz z budową kolejnych fregat zdolności Marynarki Wojennej RP do obrony polskiego Wybrzeża nieporównywalnie wzrosną.
Podczas briefingu prasowego szef polskiego rządu podkreślał, że po ponad dekadzie prac, polski przemysł stoczniowy świętuje dzisiaj swój ogromny sukces. Jak mówił, program „Miecznik” ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Marynarki Wojennej RP, ale i również dla krajowego przemysłu.
To są tysiące miejsc pracy, najlepsze technologie – mówił Donald Tusk, premier RP. – Polski przemysł stoczniowy – cywilny i wojenny – to nasz powód do domy. To też zainwestowane miliardy złotych, przy udziale polskich firm. Polska wersja fregaty to nowocześniejsze i efektywniejsze rozwiązanie niż zachodnie prototypy tych jednostek.Program „Miecznik” obejmuje budowę trzech nowoczesnych fregat. „Wicher" będzie
pierwszym okrętem zbudowanym w ramach programu. Według prognoz, do służby w Marynarce Wojennej RP wejdzie w 2029 roku.
Mówimy z satysfakcją o tej inwestycji, o tym skoku technologicznym, ale to, co bardzo ważne, co jest celem, co uzasadnia tak wielkie wydatki, tak potężne inwestycje, to bezpieczeństwo Bałtyku. Polska zwróciła się twarzą i sercem w stronę swojego morza. Będziemy morską potęgą. Nasze okręty będą przystosowane do wyzwań XXI wieku. Po to budujemy te jednostki, nie żeby szykować się do wojny, tylko żeby zapobiec konfliktom – zaznaczał polski premier.Donald Tusk podkreślał, że Polska wzmacnia swoje zdolności do ochrony infrastruktury znajdującej się na Bałtyku, w tym ochrony portów, farm wiatrowych i elektrowni jądrowej.
Wideo i montaż: Przemysław Dopke
ORP „Wicher” przed wodowaniem
Dziś, 12 sierpnia, odbywa się uroczystość chrztu i nadania imienia jednostce. Jutro, 13 sierpnia, zaplanowano jej wodowanie. Przed „Wichrem" jeszcze ostatni etap prac na fregacie. Doposażenie jednostki. To jest być może największe wyzwanie technologiczne i logistyczne, ten ostatni etap wyposażenia, ale stoczniowcy i konstruktorzy zapewnili mnie, że dadzą radę – zakończył premier.