Wtorek | 18 sierpnia 2026 | Imieniny: Bronisława, Ilony
🌦️ 18.1°C | Dobra | USD 3,73 EUR 4,32 CHF 4,60 GBP 5,05
zGdyni Portal lokalny — wiadomości, biznes, kultura

Setne urodziny jednego z budowniczych Gdyni

· 3 min czytania
Setne urodziny jednego z budowniczych Gdyni
Źródło: Urząd Miasta Gdyni

Zakochany w Gdyni od pierwszego wejrzenia, przez większość życia robił wszystko, aby była jeszcze piękniejsza. Lech Młodzianowski, gdyński architekt, oficer Marynarki Wojennej, miłośnik samolotów, dołączył do grona stulatków w roku jubileuszowym Gdyni.

 

Wideo i montaż: Sławomir Okoń

Elegancki mężczyzna w błękitnej koszuli patrzy przez okno na ukochaną Gdynię i przyznaje, że trudno mu uwierzyć, że skończył właśnie sto lat. Dokładnie tyle, co jego miasto.
Nie urodziłem się tutaj, przyszedłem na świat na Śląsku, ale gdy zobaczyłem Gdynię, pokochałem ją od pierwszego wejrzenia – opowiada Lech Młodzianowski. – Już mój ojciec był zachwycony tym miastem, pamiętam jak przywiózł mnie tu jako dziecko i powtarzał: jeżeli ci się uda, zamieszkaj w Gdyni, to miasto nieskończonych możliwości. I udało mi się, dziś z dumą mogę powiedzieć, że jestem Gdynianinem.
Z okazji jubileuszu Lecha Młodzianowskiego odwiedziły Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni i Inocenta Nycz, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Urzędzie Miasta Gdyni. Były kwiaty, upominek, ale przede wszystkim długie rozmowy: o architekturze, sukcesie, jakim stało się wpisanie miasta na listę UNESCO i Gdyni – tej z przeszłości i tej, która rozkwita za oknem.


Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni z wizytą u Lecha Młodzianowskiego (fot. Aneta Marczak)


Gdynianin z marzeń i wyboru


Lech Młodzianowski przyszedł na świat 15 sierpnia 1926 roku na Piaskach w Czeladzi. Tam dorastał i w 1938 roku ukończył szkołę powszechną. W czasie wojny pracował jako górnik w kopalni Czeladź i jednocześnie zrobił Małą Maturę. W 1946 roku ukończył liceum im. Stanisława Staszica w Sosnowcu i zdał Dużą Maturę. W latach 1946-1952 studiował w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie na Wydziale Architektury, gdzie uzyskał dyplom w zakresie Architektury i Urbanistyki.

Już wtedy w jego marzeniach była Gdynia. W 1952 roku został powołany do służby wojskowej w Marynarce Wojennej w Gdyni jako oficer w Oddziale Budownictwa. Od tego roku zamieszkał w mieście z morza i marzeń, wraz z żoną Wiesławą, córką Marią oraz teściami.
Pamiętam ojca z tych czasów jako człowieka niezwykle spokojnego, zakochanego w projektach, w Gdyni, która rosła nam za oknami  – wspomina córka Maria, również architekt. – Ma dużo ciepła, cierpliwości, jest bardzo szarmancki i lubi ludzi. Nasza rodzina chyba ma gen długowieczności, setnych urodzin dożyła również moja babacia, mama taty.

Pan Lech w 1962 roku zatrudnił się na stanowisku architekta w Biurze Projektów „Miastoprojekt” w Gdańsku. Pod koniec lat sześćdziesiątych w Gdyni została utworzona filia biura, w której pracował na stanowisku kierowniczym.  W tym czasie pracownia pod jego kierunkiem wykonała wiele projektów dla miasta, m.in. Teatr Muzyczny, Dom za Falochronem, dla Trójmiasta (rozbudowa Opery), a także projekty dla Rostocku i Lipska.

Z miłości do miasta 


Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni z wizytą u Lecha Młodzianowskiego (fot. Aneta Marczak)

W 1991 roku Lech Młodzianowski przeszedł na emeryturę, ale pozostał jeszcze przez kilka lat czynny zawodowo jako rzeczoznawca.

Miłość do architektury przekazał córce Marii i wnuczce Mai, która buduje miasta w Nowej Zelandii. Tam też na stałe mieszka dwójka jego prawnuków: Wit i Nela.

Pan Lech zapytany, co chciałby przekazać współczesnym architektom, mówi:
Planujcie mądre miasta. Żeby można było i mieszkać dobrze, i kupować dobrze, i sobie po mieście pojeździć. Piękne miasta. Bardzo ich potrzeba.

R

Redakcja zGdyni

Redakcja portalu zGdyni — zespół zajmujący się tematyką lokalną. Śledzimy życie miasta, przygotowujemy zestawienia i poradniki. Źródłem treści są oficjalne komunikaty instytucji miejskich oraz publicznie dostępne informacje.