90 lat Bankowca. Historia, która nie kończy się na architekturze
Było urodzinowo, muzycznie, ale i filmowo. Gdyński Bankowiec, jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w naszym mieście, świętował swoje 90. urodziny. I to dość niezwykłe – w aurze niedawno wpisanego na listę UNESCO historycznego układu urbanistycznego Śródmieścia Gdyni i setnych urodzin miasta. W sobotę, 12 września na urokliwym dziedzińcu przy ul. 3 Maja spotkali się mieszkańcy, zaproszeni goście i miłośnicy gdyńskiego modernizmu, by wspólnie uczcić historię miejsca, które od dziewięciu dekad jest częścią krajobrazu miasta – i wyjątkową opowieścią o jego mieszkańcach. W dniu urodzin odbyła się premiera filmu „Genius Loci” opowiadająca o architekcie i projektancie Bankowca Stanisławie Ziołowskim.
Bankowiec od początku był niezwykłym przedsięwzięciem. Powstawał w latach 1935-1939. Jego charakterystyczna, inspirowana architekturą okrętową forma, zaokrąglona narożna wieżyczka, poziome pasy okien i rozbudowany wewnętrzny dziedziniec do dziś przyciągają uwagę. W chwili powstania wyróżniał się również nowoczesnymi rozwiązaniami – był pierwszym budynkiem mieszkalnym w Polsce z podziemnym garażem.
Bankowiec jest symbolem Gdyni, symbolem gdyńskiego modernizmu. Jest też symbolem wiary w to, że architektura może być nie tylko funkcjonalna, ale piękna, przyjazna ludziom. Architekturę, która po 90 latach nadal jest oceniona bardzo wysoko. I myślę, że jest dla wielu architektów, a właściwie powinna być dla wielu architektów pewnym wzorem, jak można budować w tak doskonały, przemyślany, funkcjonalny sposób, aby po tak wielu latach budynek przez cały czas spełniał swoje istotne funkcje i był piękny, ponadczasowy – podkreśla senator RP Sławomir Rybicki.
Bankowiec w okresie przedwojennym był największym i najwyższym budynkiem w Gdyni (fot. ze zbiorów Muzeum Miasta Gdyni/sygn. MMG/HM/II/349/2)
To właśnie takie budynki pokazują wyjątkowy charakter Gdyni – miasta zaprojektowanego niemal od podstaw jako nowoczesny port i przestrzeń do życia. I jak zaznacza prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek, Bankowiec to ludzie.
Te 90 lat to historia nie tylko tego budynku, ale również wszystkich rodzin, które tutaj mieszkały i wciąż mieszkają. Tak że dzisiaj z tej okazji mówimy wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Za chwilę będziemy oglądać film, żeby dowiedzieć się więcej o historii tego cudownego miejsca – podkreśla prezydent Kosiorek.Charakterystyczny Bankowiec, wraz z całym układem urbanistycznym Śródmieścia znalazł się na nowym szlaku UNESCO.
Oczywiście to też symbol modernistycznej Gdyni, bardzo mocno powiązany z naszymi staraniami o wpis na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Dzisiaj cieszymy się, że wspólnie z panią prezydent, z całą społecznością, z wieloma gośćmi możemy ten wyjątkowy jubileusz i te piękne urodziny świętować – podkreśla wiceprezydentka Gdyni Oktawia Gorzeńska.
Jak na 90. urodziny przystało, nie zabrakło oprawy muzycznej (fot. Paweł Budziński)
Jak zaznacza przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Szemiot, Bankowiec od początku miał być budynkiem wyjątkowym. Już w momencie powstania zwracał uwagę skalą, nowoczesnością i rozwiązaniami, które wyprzedzały swoją epokę.
To ikoniczny budynek, nagradzany wieloma nagrodami już w momencie, kiedy powstał, więc my dzisiaj po prostu dbamy o to, żeby to wyjątkowe miejsce istniało, ale co najważniejsze, nie tylko miasto dba, ale dba tutejsza wspólnota, dba pani Maria Piradoff-Link o to, żeby w tym miejscu pamięć o tym miejscu, o ludziach, którzy tu żyli, była z nami zawsze obecna – tłumaczy przewodniczący.Sobotnie świętowanie miało jednak przede wszystkim wymiar sąsiedzki. Była wystawa prac poświęconych Bankowcowi, muzyka, urodzinowy tort i wspólne spotkanie osób, dla których ten adres od lat jest czymś więcej niż tylko miejscem zamieszkania. Szczególną rolę w zachowywaniu pamięci o budynku odgrywa Mini Muzeum Bankowiec – oddolna inicjatywa mieszkańców, gdzie gromadzone są fotografie, pamiątki i historie związane z kamienicą oraz jej mieszkańcami.
Bankowiec, którego historyczna nazwa brzmi Dom BGK i który został zafundowany przez Bank Gospodarstwa Krajowego, jest największym kubaturowo budynkiem mieszkalnym przedwojennej Gdyni. To również najwyższy budynek w Śródmieściu i pierwszy w Gdyni z podziemnym garażem. Ma swój schron, a przede wszystkim ma swojego „idola” – architekta Stanisława Ziołowskiego, który nie tylko zaprojektował ten budynek i w nim zamieszkał, ale miał również wpływ na wyposażenie luksusowych mieszkań. Były to mieszkania wykonywane pod klucz, z wyposażeniem produkowanym przez przedwojennych polskich producentów. Nasze Mini Muzeum powstało już w 2009 roku, a dzisiaj podsumowujemy kolejny ważny etap jego działalności. Jesteśmy rozpoznawalni przede wszystkim dlatego, że przez te lata pokazujemy Bankowiec tysiącom osób. Odwiedzający przychodzą nie tylko do muzeum – zaglądają na klatki schodowe, na dziedziniec, pokazujemy im altankę będącą wywietrznikiem, wprowadzamy do schronu i opowiadamy o budynku z różnych perspektyw. Czasami udaje nam się również pokazać garaż czy magiel. Dzisiejsza gala kończy rok jubileuszowy, który obchodziliśmy w trzech etapach. To jego trzeci, największy etap i jednocześnie wydarzenie, które przynosi nam najwięcej emocji – mówi założycielka i kustoszka Mini Muzeum Bankowiec Maria Piradoff-Link.
O godzinie 20:00 rozpoczął się seans filmu Sebatiana Szewczykowskiego „Genius Loci” (fot. Paweł Budziński)
Kulminacją jubileuszowego wieczoru była premiera filmu „Genius Loci”. Produkcja opowiada o Stanisławie Ziołowskim. Jego postać stała się punktem wyjścia do opowieści o samym budynku, jego architekturze, historii i ludziach. W filmie, obok aktora Lesława Żurka, wystąpili także mieszkańcy Bankowca.
Od strony reżyserskiej bardzo się cieszę, że zrobiłem ten wyjątkowy film. Głównie dlatego, że jestem z Trójmiasta. Historia rodziny Ziołowskich jest bardzo poruszająca – córek, które były w Oświęcimiu, jego samego, który zginął w Charkowie, więc myślę, że jest duże wzruszenie na końcu filmu i na tym mi zależało najbardziej, żeby to była historia fabularna o człowieku, który pragnął zbudować wielkie swoje dzieło, wielki opus magnum, ale wojna przeszkodziła mu, bo on nie skończył ósmej klatki. Zabrakło mu dosłownie paru miesięcy do oficjalnego otwarcia, więc to jest historia po prostu o marzycielu, o wizjonerze, o uporze i o tym, jak pewne koła historii zmiażdżyły po prostu jego pragnienia i jego życie – mówi producent i reżyser filmu Sebastian Szewczykowski.Urodziny Bankowca były więc nie tylko okazją do świętowania jubileuszu jednego z symboli gdyńskiego modernizmu. Były także spotkaniem ludzi, historii i wspomnień – oraz przypomnieniem, że wyjątkowość tego miejsca tworzą nie tylko jego architektura, ale przede wszystkim ludzie.