Może Kawy? – smak, aromat i kultura w jednym miejscu
W miejscu z tradycjami powstała kawiarnia z duszą. To lokal, w którym smak i aromat kawy współgra z kulturą oraz sztuką. Wszystko razem tworzy jedyny w swoim rodzaju klimat. Kawiarnia Może Kawy? powstała w miejscu, gdzie przez lata funkcjonowała wypożyczalnia filmów Video Wojtek. Przypominają o tym wystrój, a także oferta. Wewnątrz nie brakuje też gdyńskich akcentów. Odwiedziliśmy kawiarnię przy ul. Krasickiego 10, która jest rodzinną firmą i zaprasza na dobrą jakościowo kawę, śniadania, desery i chwile zapomnienia podczas wydarzeń kulturalnych.
Może Kawy? działa od ośmiu lat. Mieszkańcy i stali klienci kojarzą tę kawiarnię głównie z mariny, gdzie działa sezonowo. Jednak od kilku miesięcy ma ona również stały adres. Stacjonarny punkt działa przy ul. Krasickiego 10 – w miejscu, gdzie wcześniej, przez ponad 30 lat, znajdowała się wypożyczalnia filmów Video Wojtek. Jest to zatem kultowy lokal. A nowi właściciele zadbali, żeby wciąż nawiązywał on do swoich korzeni i historii, zachowując wiele elementów, które tam zastali. To m.in. plakaty filmowe, okna oraz fragmenty posadzki. Całość buduje wyjątkowy klimat.
Zawsze chcieliśmy otworzyć coś stałego. I wybraliśmy Video Wojtka nie bez przyczyny. To miejsce wiąże się z całym moim życiem. Mieszkałam w okolicy przez wiele, wiele lat i pamiętam, jak za dzieciaka chodziłam między tymi półkami, wybierałam kasety. To było bardzo ważne dla mnie miejsce. Dlatego cieszę się, że mogłam tu stworzyć kawiarnię, która – mam nadzieję – będzie równie kultowa. Wszystko ku temu zmierza. I wraz z rodziną włożyliśmy wszystkie siły, aby zachować tę kultowość. Zbyszek i Wojtek zapoczątkowali to miejsce, więc my chcemy to kontynuować, aby ten klimat zachować. Stąd też te plakaty – mówi Pamela Dzióbek, właścicielka kawiarni Może Kawy?.
Wideo i montaż: Przemysław Dopke
Kawiarnia jest rodzinną firmą. Właścicielka prowadzi ją wraz z rodzicami. Jak mówi, od początku są oni filarem tego miejsca.
Bez nich tej kawiarni by nie było. Mój tata wprowadził mnie w świat kawy, a moja mama w świat kultury i sztuki. To dzięki nim powstało to miejsce. Wiele im zawdzięczam – podkreśla Dzióbek.
Może Kawy? oferuje zarówno coś, co pozwoli zaspokoić głód, jak i pobudzi kubki smakowe. W menu są śniadania, desery oraz ciepłe i zimne napoje. Króluje oczywiście kawa, ale wypić można również herbatę, lemoniadę, koktajle czy soki.
Przede wszystkim stawiamy na dobrą jakościowo kawę. Chcemy, aby była powtarzalność. Dbamy o to, aby kawa była tak samo wydawana i żeby klient, jak wróci, dostawał w filiżance dokładnie to, co dostał za pierwszym razem. Skoro wrócił, to znaczy, że mu smakowało. Mamy w ofercie również śniadania. Chcemy też przygotowywać menu sezonowe i będziemy na bieżąco wprowadzać nowe propozycje. Mamy również domowe wypieki i na tym będziemy się skupiać, aby wszystko było powtarzalne, dobre jakościowo – mówi właścicielka.
Ciasta i desery to tylko jedna z propozycji w menu kawiarni Może Kawy? (fot. Magdalena Czernek)
Miejsce to nie przyciąga jednak tylko gastronomią. Promuje też kulturę. Można tam podziwiać kolekcję kaset, płyt i winyli. Organizowane są również spotkania autorskie, a w planach mają także koncerty.
Zależało nam na tym, żeby w tym miejscu kultura nadal była żywa. Chcemy zrobić wszystko, aby to było miejsce kulturalne. Dlatego mamy mnóstwo pomysłów na to, co tu jeszcze zrobić. Mamy w planach koncerty, premiery książek. Chcemy, aby dużo się działo. Mnie osobiście kultura jest bardzo bliska, ponieważ na co dzień pracuję w Gdyńskim Centrum Filmowym – dodaje Dzióbek.
W lokalu nie brakuje również gdyńskich akcentów. Logo Może Kawy? zaprojektował grafik Jan Rutka. Odniesienia do naszego miasta można znaleźć również w starych okiennicach, które zdobią wnętrze kawiarni.
Zależało nam, aby te okiennice czymś wypełnić, ale żeby to było jednak coś gdyńskiego, z klimatem. Stąd nawiązaliśmy współpracę z Zygmuntem Miłoszewskim, który jest od paru lat naszym stałym klientem. Poprosiliśmy go, żeby opisał, co dla niego znaczy historia życia z kawą. On to zrobił, a same projekty, które znajdują się w okiennicach, zaprojektował niezastąpiony Janek Rutka, z którym też już od wielu lat współpracujemy – zaznacza Dzióbek.
Wnętrze kawiarni Może Kawy? przy ul. Krasickiego 10 (fot. Magdalena Czernek)
Kawiarnia przy ul. Krasickiego jest otwarta codziennie. Od poniedziałku do czwartku – w godz. 7:30-20:00, w piątki – w godz. 7:30-21:00, w sobotę – w godz. 8:30-21:00, a w niedzielę – w godz. 8:30-20:00. W sezonie letnim punkt Może Kawy? działa też w marinie – przy bosmanacie. Jest czynny codziennie w godz. 8:00-20:00.