„Orłowo na 100-lecie Gdyni”. Miejsce, które przyciąga ludzi
Były baśnie i legendy, był przedwojenny klimat nadmorskiego kurortu. Było nawet słońce, które mimo deszczowej aury na czas festynu pojawiło się na niebie. Przede wszystkim jednak byli ludzie: mieszkańcy, turyści, Gdynianie, osoby zakochane w klimacie Orłowa. To właśnie wspólnota stanowi o wyjątkowości naszej dzielnicy – podkreślają organizatorzy Festynu Retro „Orłowo na 100-lecie Gdyni – historia morzem zapisana”, który w ostatnią sobotę, 5 września odbywał się w okolicach przystani rybackiej i na Wzgórzu Mewy.
Przez cały rok, w którym świętujemy stulecie naszego miasta, mieszkańcy Orłowa starają się podkreślać niezwykłe tradycje tej jednej z najbardziej morskich dzielnic Gdyni. Dlatego we wrześniową sobotę w okolicach ostatniej już działającej w Gdyni przystani rybackiej, zorganizowano Festyn Retro, kolejny po Retro Niedzieli, która odbyła się w czerwcu.
Na scenie m.in. przewodniczący Rady Miasta Gdyni Tadeusz Szemiot, Elżbieta Szwedko, prezes Zarządu Stowarzyszenia Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy i orłowska radna oraz radny Gdyni Łukasz Strzałkowski. (fot. Paweł Budziński)
Orłowo to nie tylko wyjątkowe miejsce nad morzem, ale przede wszystkim wspólnota mieszkańców, którzy przez lata tworzyli jego charakter, pielęgnowali swoje zwyczaje i zachowywali pamięć o tych, którzy byli tu przed nami – podkreśla Elżbieta Szwedko, prezes Zarządu Stowarzyszenia Dziedzictwo Kulturowe Szlakiem Północy i orłowska radna. – Rybackie sieci, stare fotografie, rodzinne pamiątki czy opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie są częścią tej wspólnej historii. Dla nas, osób od lat związanych z Orłowem, zupełnie nowe i niezwykłe było to, że magia tego miejsca przyciąga wielu ludzi. Coraz częściej przychodzą do nas właściciele apartamentów czy nowych domów, którzy przyjechali tu z całej Polski, i mówią, że chcą się nauczyć naszej dzielnicy, nauczyć się bycia orłowianinem.
Historia na wyciągnięcie ręki
Jak podkreślają organizatorzy, takie wydarzenia jak Festyn Retro pokazują, że historia nie musi być zamknięta w książkach czy muzealnych gablotach. Można jej dotknąć, posłuchać, wspólnie przywołać wspomnienia i przede wszystkim spotkać się z mieszkańcami.
Tradycja ma bowiem największą siłę wtedy, gdy staje się doświadczeniem całej wspólnoty – dodaje Elżbieta Szwedko. – Chcemy, aby młodsi mieszkańcy poznawali dawne Orłowo oczami swoich rodziców, dziadków i sąsiadów, a starsi mogli podzielić się wspomnieniami i poczuciem dumy z miejsca, które współtworzyli. To właśnie dzięki takim spotkaniom lokalna historia żyje – i może być przekazywana dalej.
Przywoływanie wpomnień może zaczynać się od historycznych strojów (fot. Paweł Budziński)
Co się działo w ramach Festynu Retro – „Orłowo na 100-lecie Gdyni”? Przede wszystkim można było przenieść się w czasie w ramach spotkania „W sieci rybackiej tradycji Orłowa”. Dało ono możliwość poznanie nie tylko zawodu rybaka niejako „od podszewki”, ale także możliwość podziwiania zdjęć dawnego Orłowa oraz rybaków, degustację tradycyjnych gdyńskich i kaszubskich potraw, a nawet wyprawę rybacką łodzią na morze.
Bryza i Szkwał na straży tradycji
Nostalgię dawnych wierzeń i baśni doskonale oddało przedstawienie Jadwigi Możdżer i Łowców Słów „Baśnie i legendy gdyńskie” z aktywnym udziałem publiczności.
Podobnie jak w czerwcu ogromne zainteresowanie wzbudziły działania Grupy Rekonstrukcji Historycznej Retrospekcja, której członkowie przenoszą Orłowo w czasie. Dzięki nim na Wzgórzu Mewy znów było jak przed wojną: panowie podkręcali wąsa, panie założyły stylowe sukienki, a na ulicach zaparkowały zabytkowe samochody.
Pojawiło się nawet stoisko werbunkowe Ligii Morskiej i Kolonialnej, gdzie można było znaleźć historyczne akcesoria i pamiątki. Nie zabrakło także konkursu wiedzy o regionie i malarskiego z atrakcyjnymi nagrodami. Dużą popularnością cieszyło się wybieranie imion dla dwóch tutjeszych orłów – Bryzy i Szkwału. Tych samych, które stały się symbolem orłowskich tradycji.
Orłowski artysta Robert Wyskiel (fot. Paweł Budziński)
Wspólnie z muzyką w tle
I choć większość warsztatów związana była z morskimi tradycjami dzielnicy, w programie znalazły się także bardziej współczesne rozrywki, m.in. zajęcia żeglarskie przygotowane przez Yacht Club Polska Gdynia, warsztaty z Akwarium Gdyńskim i Kulturalnym Orłowem, a także zajęcia rękodzielnicze.
Miłośnicy sztuki mieli okazję spróbować swoich sił w malowaniu na szkle pod okiem artystki ludowej Małgosi Richert, a także obserwować pokaz sztuki rzeźbiarskiej orłowskiego artysty Roberta Wyskiela.
Na miejscu pojawiły się także stoiska z kaszubskim rękodziełem, ceramiką, obrazami i biżuterią, miody kaszubskie oraz tradycyjne smaki. Dużą popularnością cieszyła się również fotobudka z retro rekwizytami i kostiumami, dzięki której każdy mógł zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie w klimacie dawnej Gdyni.
Na scenie Klub Seniora Orłowo (fot. Paweł Budziński)
Do późnych godzin nocnych uczestnicy festynu wspólnie bawili się przy muzyce – zarówno tej przedwojennej, jak i bardziej współczesnej. Na scenie pojawiły się laureatki konkursu wokalnego z koncertu Teatru Muzycznego, uczniowie Szkoły Muzycznej Concertino wraz z Dariuszem Wójcikiem, uczniowie SP nr 8 oraz członkowie Klubu Seniora Orłowo.
Jak nakazuje tradycja, zwieńczeniem muzycznej części festynu była „Potańcówka Retro” z Sergiejem Kriuczkowem i RiverBoat Swing Orchestra.