Niedziela | 13 września 2026 | Imieniny: Eugenii, Filipa
☁️ 15.9°C | Dobra | USD 3,73 EUR 4,32 CHF 4,58 GBP 5,03
zGdyni Portal lokalny — wiadomości, biznes, kultura

87. rocznica sowieckiej agresji na Polskę. Gdynia uczciła pamięć ofiar

· 7 min czytania
87. rocznica sowieckiej agresji na Polskę. Gdynia uczciła pamięć ofiar
Źródło: Urząd Miasta Gdyni

Gdynia ponownie oddała hołd Polakom zesłanym na Sybir oraz wszystkim ofiarom sowieckich represji. W niedzielę, 13 września, parlamentarzyści, przedstawiciele władz samorządowych, Marynarka Wojenna, środowiska kombatanckie, wysiedleńcze, młodzież z gdyńskich szkół i mieszkańcy spotkali się pod pomnikiem „W hołdzie zesłańcom Sybiru”, by uczcić pamięć ofiar w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę.


17 września 1939 roku, po ponad dwóch tygodniach od niemieckiej agresji na Polskę, Związek Sowiecki również zaatakował kraj, zajmując wschodnie ziemie. Dla mieszkających tam Polaków rozpoczął się czas terroru, aresztowań, prześladowań i masowych deportacji na Syberię.  
To jest wielka nauczka historii i taki nasz obowiązek obywatelski i patriotyczny, aby pamiętać o wydarzeniach, które zapisały się tragicznymi zgłoskami w historii Polski. O losie milionów Polaków, którzy ucierpieli podczas II wojny światowej. A w tym konkretnym dniu oddajemy hołd wszystkim tym, którzy padli ofiarą sowieckiej agresji, zesłanym na teren imperium zła, na nieludzką ziemię. Oraz tych, którzy oddali życie w miejscach kaźni Polaków. To jest też taka refleksja, która powinna towarzyszyć nam również dzisiaj – podkreśla senator Sławomir Rybicki.  

Wideo i montaż: Dominika Nycz

Chociaż główne wydarzenia upamiętniające atak sowieckiej Rosji na Polskę obchodzone są 17 września, Gdynia swoje uroczystości łączy z niedzielną mszą. Po uroczystym nabożeństwie w kościele Najświętszej Maryi Panny uczestnicy przeszli pod pomnik W hołdzie zesłańcom Sybiru”, gdzie odbyła się druga część obchodów. 
Dzisiaj wyjątkowy dzień. W Gdyni spotkaliśmy się, żeby uczcić pamięć Sybiraków, czyli osób, które dotknęła chyba największa tragedia, jaka człowieka może w życiu spotkać. To jest bardzo znamienne, że w Gdyni taki pomnik jest i że spotykamy się tutaj co roku, żeby powiedzieć, pamiętamy o waszej tragedii, ale też oddajemy honor, bo ci ludzie cierpieli dla Polski i za Polskę. Dzisiaj jest ten dzień, kiedy mówimy: dziękujemy i cieszymy się, że część z was dała radę wrócić do domu, a o tych, którzy nie dali rady wrócić, pamiętamy i zawsze pamiętać będziemy – mówi prezydent Gdyni Aleksandra Kosiorek
Wśród Sybiraków, którzy pojawili się pod pomnikiem, znalazły się osoby, które powróciły z dalekich ziem po wojnie, lub są członkami i przyjaciółmi rodzin dotkniętych dramatyczną rozłąką. 
Kultywujemy pamięć o wydarzeniach dotyczących nieuzasadnionej i bestialskiej rosyjskiej napaści na Polskę, która była robiona pod przykrywką tego, że państwo polskie już nie istnieje i trzeba bronić ludność cywilną. To niestety wybrzmiewa dzisiaj szczególnie aktualnie, bo bardzo podobne słowa, bardzo podobna propaganda wybrzmiewa również w kontekście Ukrainy. A tutaj wciąż spotykamy się też w gronie osób, które te czasy pamiętają i zachęcam serdecznie wszystkich, żeby wspólnie brać udział w tych uroczystościach, pokazać, że pamiętamy i skorzystać z okazji do rozmowy ze świadkami tamtych czasów – zachęca przewodniczący Rady Miasta Gdyni Tadeusz Szemiot.  
Każdego roku w wydarzenie angażuje się gdyńskie koło Związku Sybiraków, z jego prezesem Waldemarem Świto na czele.  
Ja oczywiście muszę być w tym miejscu, w którym jestem, chociaż nie bardzo się nadaję z uwagi na swój PESEL, ale muszę, bo mnie zobowiązuje historia i tradycja rodzinna. Ojciec był żołnierzem u marszałka Piłsudskiego i to w dwójce, czyli w wywiadzie. Za to w 1941 roku został wywieziony na Sybir, bo Sowieci nikomu nie darowali takich rzeczy. No a później udało mu się trafić do armii Andersa i z armią Andersa przeszedł cały szlak. Więc mając te korzenie, to ja muszę jeszcze służyć – opowiada Waldemar Świto.  
Najważniejszą częścią takich uroczystości pozostają wspomnienia osób, które same doświadczyły deportacji albo dorastały w rodzinach dotkniętych sowieckimi represjami. Wśród Sybiraczek znalazła się pani Maria Teresa Kosińska, która urodziła się już w Irkucku podczas trwającej wojny.  
Do Irkucka była wywieziona rodzina mojej mamy, więc dziadkowie, moja mama, jej cztery siostry i brat – w sumie cała rodzina. Do Polski wróciłam, jak miałam niecałe dwa lata. Bardzo to przechorowałam, ale jakoś odżyłam i do tej pory żyję. Nie chcę wspominać tego, co było, bo wystarczy posłuchać przemówień choćby o wywozach w wagonach bydlęcych. Ale zdarzało się, że moi rodzice pamiętali i wspominali te zabawne i śmieszne chwile, nie tylko te złe. Była też ciężka praca, zimno i głód. Ale teraz już wszystko jest dobrze – podsumowuje Maria Teresa Kosińska

Takie dni, jak obchody upamiętniające wydarzenia z września 1939 roku i jego następstwa z udziałem świadków tamtych wydarzeń, to bezcenna lekcja historii, której nie znajdziemy w podręcznikach. Dlatego tym bardziej cieszył udział młodzieży z gdyńskich szkół – których reprezentacje – składając kwiaty pod pomnikiem, otrzymały entuzjastyczne brawa przedstawicieli Związku Sybiraków i pozostałych gości uroczystości.

Galeria zdjęć

Pobierz galerię
R

Redakcja zGdyni

Redakcja portalu zGdyni — zespół zajmujący się tematyką lokalną. Śledzimy życie miasta, przygotowujemy zestawienia i poradniki. Źródłem treści są oficjalne komunikaty instytucji miejskich oraz publicznie dostępne informacje.